.:Wargaming Zone:. - serwis wargamingowy - .:Artykuł - Recenzja zestawu „pancerni z rohatynami\":.
Wargaming Zone     
Wtorek godzina 10:15,
11 grudzień 2018

Recenzja zestawu „pancerni z rohatynami"
Data: Sob 25 Paź, 2008
Autor: Paweł Zatryb
Recenzja figur 15 mm produkcji Wargamera

Opis:
Nazwa produktu: Wargaming Accessory - Pancerni z rohatynami; Symbol: POL - 3; Producent: WARGAMER; Skala figurek: 15 mm; Rok wydania: 2008 ;Cena zestawu: 40 PLN

Recenzja:
W ofercie firmy „Wargamer" przybywa figurek 15 mm (właściwie są odrobinkę większe), w tym zwłaszcza wojsk Rzeczypospolitej Obojga Narodów. W drugiej części cyklu artykułów dotyczących tych figurek przedstawiam subiektywną recenzję kolejnego zestawu XVII-wiecznej polskiej jazdy, a mianowicie pancernych uzbrojonych w rohatyny.

Za 40 PLN otrzymujemy od „Wargamera" zestaw metalowych figurek w skład, którego wchodzi: 9 figurek jeźdźców (oficer i 8 pancernych), 9 figur koni, 7 rohatyn (z dłońmi) oraz jedno drzewce do chorągwi (także z dłonią). Figurki jeźdźców reprezentują 6 pozycji. Mamy więc oficera z buławą, chorążego i 7 „szeregowców". Niemniej należy zauważyć, że choć teoretycznie szeregowi jeźdźcy reprezentują cztery pozycje to faktycznie wszystkie figurki są w jednej pozycji. Wyróżnienie stanowi nieco inny kąt obrócenia głowy, ułożenia ręki do której mocujemy dłoń z rohatyną (i wtedy rzeczywiście widać różnicę, bo broń może być skierowana pionowo do góry, pod kątem 45 stopni lub równolegle do podłoża) lub elementów wyposażenia. Jeśli chodzi o figury koni wyróżniamy dwie pozycje w ruchu po 4 sztuki w każdej i jeden model stojącego konia - zapewne przeznaczonego dla dowódcy. Ponadto w zestawie mamy elementy dodatkowe w postaci jednej chorągwi, a także 3 metalowe podstawki o wymiarach 4 x 3 cm (dodane w celu umożliwienia nabywcy zorganizowania oddziałów odpowiadających wymogom (s)tworzonych przez producenta przepisów do walk w konwencji XVII w.).

Rzeźba figurek, tak jak u recenzowanych wcześniej husarzy, jest dokładna i odzwierciedla szereg elementów wyposażenia jeźdźców i koni. Na kawalerzystach możemy bez problemu odróżnić rodzaj pancerza (wszyscy są oczywiście w kolczugach, ale jedna z figur ma narzuconą na plecy zwierzęcą skórę), szczegóły hełmów - misiurek, ochrony rąk tj. karwasze, a także pendenty i rzemienie podtrzymujące uzbrojenie. Wszyscy kawalerzyści są uzbrojeni w szable, 4 figury mają zawieszone na plecach bandolety, reszta ma u lewego boku łuki w pokrowcach, a u prawego kołczany ze strzałami. Żadna z figur nie posiada kałkanu, tj tarczy. Figurki koni są proporcjonalne do wielkości jeźdźców i widać na nich wiele szczegółów takich jak: siodła, derki z naniesionymi wzorami, dwa rodzaje uprzęży (każda pozycja ma inny nie licząc oficerskiego konia) oraz olstry wraz z pistoletami. Nabywca będzie musiał nieco popracować skalpelem i pilnikiem zwłaszcza nad rohatynami, ale poza tym ilość nadlewek na koniach i jeźdźcach jest praktycznie minimalna.

W porównaniu z pancernymi firmy „Essex" rodzimy produkt „Wargamera" wypada zdecydowanie korzystniej. Różnice widać zwłaszcza w ilości szczegółów oddanych w rzeźbie figurki, tak jeźdźca, jak i konia. Pancerni z „Essexa" mają zbyt duże „oczka" w kolczugach, a ich postacie są nienaturalnie „grube", co wypacza proporcje. Niemniej, aby być sprawiedliwym dodam, że firma „Essex" oferuje szerszy asortyment zestawów figur pancernych, a mianowicie: z rohatyną i tarczą, z rohatyną, strzelający do przodu z łuku i jeździec z bandoletem (tak w opisie katalogowym, ja malując nie zauważyłem bandoletu ;).

Na koniec chciałbym się odnieść do pytania zadanego w komentarzu do artykułu o husarzach, a dotyczącego tego czy można stosować w jednej grze figury z „Wargamera" i „Essexa". Biorąc pod uwagę, że grając w systemie do wojen napoleońskich używam 20 mm figurek z co najmniej 8 firm, plus wykonywanych od podstaw przez moich przyjaciół (które to figurki różnią się między sobą gabarytami), to osobiście nie widzę żadnych przeciwwskazań.


Komentarze

Pon 03 Lis, 2008 laigle napisał:
Figury WARGAMERA mają 17, a nie 15mm (pomiar od podstawki do oczu). Nie są to więc klasyczne 15. Poza tym konie są zbyt długie (na oko o jakieś 3mm). Konie na pewno są ładniejsze od "osiołków" z ESSEXA lecz pojawia się problem ze zmieszczeniem figur na podstawki do niektórych przepisów.

Pozdrawiam
- D.


Dodaj komentarz