.:Wargaming Zone:. - serwis wargamingowy - .:Artykuł - Pomorze 1813 - kampania szkoleniowa cz II:.
Wargaming Zone     
¦roda godzina 08:17,
17 paĽdziernik 2018

Pomorze 1813 - kampania szkoleniowa cz II
Data: Nd 05 Wrz, 2004
Autor: Robert Kowalski
cz. II opisu kampanii szkoleniowej wraz z dok?adnym opisem kampanii

Dzie? 3

Bitwa marsza?kw

Po bitwie pod Dor?gowicami

Dzie? 4

Dzie? 5



DZIE? 3. (3.04.1813)

Marsza?ek Davout decyduje si? poszuka? i zmusi? do bitwy piechot? austriack?, widzian? poprzedniego dnia przez lansjerw na drodze S?plno- Chojnice. O ?wicie w kierunku miejscowo?ci Zamarte wyruszaj? huzarzy i lansjerzy, zaraz za nimi posuwaj? si? dwa pu?ki kirasjerw i dwa dragonw. Jednocze?nie z kawaleri? z Cz?uchowa wyrusza 5 batalionw liniowych genera?a Reussa (szsty, polski batalion piechoty liniowej budowa? ca?? noc umocnienia wok? Cz?uchowa i nie nadawa? si? do dzia?a? w polu, pozosta? wi?c jako obsada Cz?uchowa razem z dwoma wspomnianymi wcze?niej batalionami Butranda). W odst?pie godziny za Reussem maszeruje Gwardia, po kolejnej godzinie wychodzi Butrand z resztkami swojej brygady - 4,5 batalionu piechoty i zaprz?gi baterii artylerii ?redniej.

Marsza?ek Schwarzenberg zamierza w tym dniu przemie?ci? swoje si?y do Chojnic. Piechota wychodzi w?a?nie z Zamartego w kierunku Dor?gowic, kiedy do sztabu docieraj? pierwsze meldunki o dzia?aniach rozpoznawczych huzarw francuskich z rejonu J?cznikw. Marsza?ek jedzie wi?c w kierunku J?cznikw, by osobi?cie rozejrze? si? w sytuacji. Poniewa? za huzarami dostrzega kolejne pu?ki kawalerii, natychmiast wraca do si? g?wnych. W Zamartem napotyka Mohra, ktry w?a?nie nadjecha? na czele swoich dwch pu?kw, rzuca go wi?c w kierunku J?cznikw. Bierze pod osobist? komend? oba pu?ki kirasjerw i jedzie z nimi na p?noc, w kierunku Dor?gowic.



BITWA MARSZA?KW

Marsza?ek Davout, id?c na czele lansjerw, ju? o 7.00 dostrzega czo?o kolumny piechoty w bia?ych mundurach wchodz?ce do Dor?gowic. Natychmiast kieruje tam lansjerw, kirasjerw i pu?k dragonw, pozostawiaj?c huzarw i drugi pu?k dragonw do os?ony od strony Zamartego. Lansjerzy na z?amanie karku p?dz? w kierunku piechurw austriackich, chc?c zatrzyma? ich marsz. Widz?c zmian? szyku jednego z batalionw piechoty natychmiast szar?uj? przez niewielki strumie?. Batalion zdo?a? jednak uko?czy? przeformowanie w czworobok i atak sko?czy? si? kolejny raz du?ymi stratami lansjerw, bez specjalnych strat po stronie piechoty. Nieco p?niej oba pu?ki kirasjerw i pu?k dragonw nadci?gaj? w rejon walki, jednak Davout nie decyduje si? na ich aktywne u?ycie w tej fazie dzia?a?.

Genera? Mohr pokazuje wreszcie swoj? klas? jako dowdca kawalerii. Przy pomocy kilku manewrw wyprowadza w pole francuskich huzarw i dragonw, ktrzy os?aniaj? marsz piechoty, i dostaje si? w pobli?e kolumny marszowej Reussa. Powoduje paniczne i przedwczesne rozwijanie si? tej brygady w szyk bojowy, dodatkowo przej?ciowo ?ci?ga na siebie kolejny pu?k kawalerii ci??kiej, daj?c czas w?asnej piechocie na przyj?cie planowanego szyku bojowego. Ze wzgl?du na zm?czenie ludzi i koni ( marsze nocne, dwie stoczone bitwy) Mohr nie jest jednak w stanie skutecznie atakowa?. Poprzestaje wi?c na wywo?aniu zamieszania w szykach francuskich i wychodzi na praw? flank? ugrupowania w?asnej piechoty w rejonie Dor?gowic, os?aniaj?c j? biernie ju? do ko?ca bitwy.

Schwarzenberg porzuca my?l o dalszym marszu i koncentruje si? na rozwijaniu linii bojowej od Dor?gowic do du?ego lasu na p?noc, w oparciu o wspomniany strumie?, biegn?cy rwnolegle w pobli?u drogi. Swoje oddzia?y rozmieszcza w jednej linii, w zwartych kolumnach, w nast?puj?cy sposb: na prawym, os?oni?tym przez las skrzydle, 2 bataliony grenadierw, w centrum batalion lekki ( w szyku rozproszonym), 2 liniowe i 1 landwery; na lewym, opartym o Dor?gowice skrzydle, kolejne 3 bataliony liniowe ( jeden w linii na skraju Dor?gowic) i 1 landwery. Prawe skrzyd?o jest wyd?u?one na zachd przez pu?k huzarw i pu?k dragonw Mohra, lewe na wschd od Dor?gowic jest os?oni?te przez kirasjerw.

Naprzeciwko stopniowo nadchodz? kolejne jednostki piechoty francuskiej. Reuss zajmuje pozycj? naprzeciw prawego skrzyd?a i cz??ciowo centrum, gwardia naprzeciw lewego skrzyd?a. Lewe skrzyd?o Reussa jest os?oni?te przez lansjerw, huzarw i dragonw, na prawym skrzydle Gwardii s? kirasjerzy i pu?k dragonw. Nadej?cie Butranda, a szczeglnie widok jego zaprz?gw artyleryjskich sugeruj?cych obecno?? kolejnej baterii (co jak wiemy nie do ko?ca by?o prawd?, gdy? dzia?a zosta?y zniszczone poprzedniego dnia) ostatecznie przekonuje Schwarzenberga o przewadze Francuzw i konieczno?ci szukania ratunku w ucieczce. W momencie, w ktrym oddzia?y austriackie zaczynaj? schodzi? z dotychczasowych pozycji, Davout rozpoczyna natarcie na ca?ej linii. Reuss id?c szerokim frontem nie dopuszcza do manewru si? przeciwnika, g?wny atak wykonuje Gwardia (z Butrandem w drugim rzucie) na Dor?gowice. Kawaleria ci??ka atakuje kirasjerw Schwarzenberga, odrzuca pu?k austriacki na wschd, a Rosjan wp?dza od ty?u na austriack? piechot?, usi?uj?c? przyj?? uderzenie Gwardii. Zamieszanie w szeregach austriackich i pot??ne uderzenie Gwardii prowadz? ostatecznie do za?amania ca?ego lewego skrzyd?a ugrupowania austriackiego. Do niewoli idzie kilka batalionw piechoty, pu?k kirasjerw rosyjskich oraz ca?a artyleria i tabory, reszta oddzia?w ucieka lub wycofuje si? w okoliczne lasy.



PO BITWIE POD DOR?GOWICAMI

Do ko?ca dnia marsza?ek Schwarzenberg zbiera rozproszone oddzia?y i usi?uje zapanowa? nad sytuacj?. Stopniowo przed zmrokiem do Chojnic dotr?: 2,5 batalionu piechoty, 2 bataliony grenadierw, kawaleria Mohra i pu?k kirasjerw austriackich. Marsza?ek jest chyba mocno wstrz??ni?ty, bo od tej chwili zaczyna wydawa? szereg zaskakuj?cych dyspozycji. Jednostki maszeruj? tam i z powrotem, w sztabie koalicji panuje zupe?ny rozgardiasz (dla przyk?adu: saperzy rosyjscy otrzymali w tym dniu trzy r?ne sprzeczne rozkazy, maszerowali najpierw na wschd, potem na zachd, poza zm?czeniem niczego w tym dniu nie osi?gn?li ;-). Udaje mu si? te? obrazi? genera?a Wittgensteina, przez co ten ostatni przestaje s?ucha? jego rozkazw.

Po bitwie Davout nie pozostaje na polu walki, ale te? nie wyrusza w po?cig za Schwarzenbergiem. W trakcie walki otrzymuje bowiem niepokoj?ce meldunki z p?nocy oraz wiadomo?? o kawalerii pruskiej, rozpoznaj?cej Cz?uchw od zachodu. Bezpo?rednio po zebraniu rannych, je?cw i zdobytego sprz?tu wyrusza wi?c z powrotem do Cz?uchowa.

Creutzer od rana ma powa?ne k?opoty. Zgodnie z rozkazem marsza?ka, po spaleniu mostu na Brdzie o ?wicie wyruszy? z Konarzyn i Konarzynek na zachd w kierunku S?polna i dalej Cz?uchowa. W trakcie marszu na kark spada mu genera? Jurgass z huzarami ?l?skimi i huzarami gwardii, powoduj?c rozci?cie ugrupowania francuskiego na dwie cz??ci i zmuszaj?c ca?? drug? brygad? Creutzera do kilkukilometrowego marszu w czworobokach. Ostatecznie ko?czy si? na strachu, Jurgass nie maj?c wsparcia piechoty ani artylerii nie decyduje si? na walk?, spowalnia tylko marsz Francuzw. Tylko trzy bataliony z dywizji Creutzera dotr? przed noc? do Ko?dowa, reszta musi spa? w Lisewie.

Huzarzy Jurgassa, poza zatrzymaniem drugiej brygady Creutzera, odnotowuj? na swoim koncie kilka innych sukcesw. Po raz pierwszy od pocz?tku kampanii nawi?zuj? kontakt z gen. Wittgensteinem. Odnajduj? i zabezpieczaj? przed ca?kowitym zniszczeniem most na Brdzie w rejonie Lisewa, umo?liwiaj?cy kolejne przeci?cie drogi odwrotu Francuzom. Blokuj? komunikacj? mi?dzy Creutzerem i Davout, wreszcie zbieraj? pierwsze wiarygodne informacje o walkach na po?udniu.

Yorck ci?gle maszeruje, czo?owe jednostki jego piechoty ?pi? w Zielonej Chocinie. Poranna wymiana wiadomo?ci z Wittgensteinem przynosi mu pierwsze sygna?y o tocz?cych si? gdzie? w rejonie Chojnic walkach. Potem zapada cisza i do p?nocy do kwatery Yorcka w Lipnicy nie dochodzi ?adna nowa wiadomo??, czym dosy? powa?nie skonfudowano Prusakw. Prusacy poczuli si? do?? osamotnieni w wielkim, zimnym lesie...



DZIE? 4. (4.04.1813)

W nocy po bitwie obie strony staraj? si? wypracowa? plan dzia?ania na kolejny dzie?. Davout, na naradzie z wy?szymi oficerami, zmienia organizacj? korpusu i wyznacza zadania na dzie? nast?pny. Generalnie wszyscy maj? odpoczywa? w antypogotowiu bojowym, a wyj?tkiem s? jednostki genera?a Creutzera z Lisewa, ktre pod os?on? lansjerw maj? bezpiecznie przej?? w rejon Cz?uchowa. O ?wicie gen. Creutzer podrywa swoj? piechot? w gotowo?ci marszowej, nie ?mie jednak wychyli? nosa z Lisewa, dopki nie nadjedzie marsza?ek. Czeka tak do?? d?ugo, coraz bardziej podenerwowany faktem bliskiej obecno?ci huzarw Jurgassa. Wysy?a kolejne rozpaczliwe pro?by o przyspieszenie marszu lansjerw, ostatecznie jego piechota wymaszerowuje dopiero o 11.00, kiedy marsza?ek Davout osobi?cie przybywa do Lisewa. Pojawienie si? huzarw Jurgassa na po?udniowym brzegu Brdy powoduje kolejne paniczne ruchy piechoty Creutzera, ostatecznie lansjerzy wypychaj? rozpoznania pruskie z powrotem na p?nocny brzeg, po czym wracaj? do Cz?uchowa. Wieczorem, po powrocie do Cz?uchowa, Davout dowiaduje si?, ?e zast?puj?cy go tutaj gen. Butrand nie wys?a? rozpoznania w kierunku przeciwnika, jest jednak ju? zbyt p?no, aby to zmieni?.

Najbardziej burzliwe s? narady w Chojnicach, gdzie dochodzi do nowych nieporozumie? w sztabie koalicji. Marsza?ek Schwarzenberg usi?uje wyda? rozkazy wszystkiemu, co ?yje, nie bacz?c na sytuacj? ogln?, drog? s?u?bow? i takt wobec sojusznikw. Wysy?a rozkazy dla poszczeglnych kompanii i szwadronw (tak?e rosyjskich, z pomini?ciem struktury dowodzenia), dokonuje szeregu reorganizacji w oddzia?ach w?asnych i sojuszniczych, usi?uje odebra? Wittgensteinowi huzarw i saperw oraz zmusi? go do pj?cia do miejscowo?ci M?. Swornegacie, czego genera? ten nijak nie mo?e zrozumie? i nie zamierza wykonywa?. Sam genera? Wittgenstein, wobec nawi?zania kontaktu z Yorckiem drog? przez Konarzynki, planuje i?? najkrtsz? drog? do Prusakw, nawet kosztem porzucenia Austriakw. Swoim saperom rozkazuje od rana budowa? most w rejonie Konarzynek oraz ignorowa? wszelkie rozkazy wydawane im przez marsza?ka.

Stopniowo chaos narasta. Z niewiadomych przyczyn go?cy do Yorcka s? wysy?ani tak okr??n? drog?, ?e do celu docieraj? dopiero przed po?udniem. Piechota austriacka (2,5 batalionu) ju? o 4.00 wychodzi z Chojnic w kierunku na M?. Swornegacie – id? do miejscowo?ci Charzykowy, gdzie chwilowo zostaj?. O ?wicie wyrusza ca?a kawaleria Mohra z pu?kiem kirasjerw - wychodz? na Charzykowy, potem omijaj? Chojnice od p?nocy, id? na Drzewicz a dalej na Konarzynki. Bezpo?rednio za nimi, ale wprost na Konarzynki, wyruszaj? Rosjanie z grenadierami austriackimi, ich ty?y s? os?aniane przez huzarw magdeburskich. Do ostatniej chwili trwaj? k?tnie pomi?dzy Witttgesteinem i Schwarzenbergiem, kto ma dowodzi? Magdeburczykami, a w rezultacie komedii pomy?ek i niedomwie? o 9.00 jako garnizon Chojnic pozostaje sam marsza?ek (!). W tym momencie Schwarzenberg orientuje si?, ?e co? tu nie gra i jedzie osobi?cie porozmawia? z Wittgensteinem. W wyniku rozmowy pu?k huzarw magdeburskich zostaje podporz?dkowany bezpo?rednio marsza?kowi, a dwa bataliony grenadierw zabrane Rosjanom i zawrcone na Charzykowy. Rosjanie id? dalej najkrtsz? drog? na Konarzynki, wierz?c w efekty pracy swoich saperw.

Yorck od rana jest zaj?ty odbudow? mostu i zbieraniem swoich jednostek w rejonie Konarzynek i S?polna. Pierwsze jednostki pruskie docieraj? w rejon mostu ju? o 9.00, pozosta?e nap?ywaj? stopniowo a? do wieczora. Dzi?ki pracy saperw pruskich i rosyjskich do 11.00 przez most na Brdzie mo?na przeprawi? kawaleri?, wkrtce potem most jest w stanie unie?? artyleri? i tabory.

Genera? Jurgass depcze po pi?tach odchodz?cym Francuzom, a odrzucony przez Davout ostatecznie koncentruje swoje szwadrony w rejonie S?polna. Na wszelki wypadek wydaje swoim kawalerzystom polecenie nie przyjmowania rozkazw od nikogo, poza w?asn? osob? ;-)

Schwarzenberg na czele pu?ku huzarw magdeburskich rozpoznaje przez Czarnoszyce do Polnicy - nie spotyka Francuzw, a po drodze dostaje meldunki ?wiadcz?ce o nawi?zaniu kontaktu z Yorkiem i o szybko post?puj?cej odbudowie mostu w Konarzynkach. Oddaje wi?c huzarw ponownie pod rozkazy Wittgensteinowi, zawraca grenadierw i piechot? liniow? z kierunku na M?. Swornegacie i sam osobi?cie udaje si? do Konarzynek. Tam oko?o 13.00 spotykaj? si? genera?owie: Yorck, ?wie?o przyby?y drog? przez Drzewicz, Mohr i sam marsza?ek Schwarzenberg. Marsza?ek osobi?cie relacjonuje sytuacj? g?wnodowodz?cemu armi? prusk?, po czym jedzie wydawa? rozkazy dowdcy batalionu pruskiej landwery w D?browie Cz?uchowskiej. Poniewa? dowdca batalionu pruskiego nie chce spe?nia? rozkazw austriackiego marsza?ka i generalnie jest do?? zadziwiony zaistnia?? sytuacj?, marsza?ek ostatecznie daje za wygran? i czeka ju? spokojnie do narady wszystkich genera?w, zaplanowanej na wieczr. Po po?udniu p?nocny brzeg Brdy osi?gn? wszystkie jednostki austriackie i rosyjskie. Wieczorem nadszed? czas na podsumowanie dotychczasowych dzia?a?. W obliczu przewagi Francuzw, po przeanalizowaniu stanu si? w?asnych, podj?to decyzj? o wycofywaniu si? na p?noc, w kierunku na Bytw.



DZIE? 5. (5.04.1813)

Si?y Koalicji od rana rozpocz??y marsz na p?noc. Na czele posz?y niezdatne do walki pu?ki kawalerii Mohra, za nimi piechota austriacka, rosyjska i pruska, ty?y os?ania?a kawaleria Jurgassa. Spalono mosty w rejonie S?polna i Konarzynek, odcinaj?c si? Brd? od Francuzw.

Davout o ?wicie ruszy? ca?o?? swoich si? na Chojnice. Troch? czasu zaj??o mu rozpoznanie Chojnic i ustalenie prawdziwego kierunku odwrotu Austriakw i Rosjan. Gdy po po?udniu rozpoznania francuskie dotar?y nad Brd?, piechota Koalicji by?a ju? daleko. Tak daleko, ?e nic nie mog?o im zagrozi?.

Kampania zosta?a zako?czona.



Tu znajduje si? pe?ny opis kampanii do pobrania w ZIPie (124KB)

Komentarze

Dodaj komentarz